Przegląd dwutygodniowy #1/05 Urlop



Jest niedziela popołudniu jak piszę ten post...i to jest ostatni dzień mojego urlopu. Mimo iż miałam teoretycznie tyle wolnego, to w sumie niewiele czasu na pisanie jakichś postów...dlatego było ich tak mało. Pogoda pięknie dopisała przez całe dwa tygodnie :) W mój urlop nigdzie nie wyjechaliśmy. W sumie to planując w pracy ten urlop wiedziałam, że raczej nigdzie nie pojedziemy, bo wiedziałam, że M będzie musiał pracować. Miał tylko 3 dni wolne z rzędu (nawet niecałe) ale musieliśmy jednego dnia coś pozałatwiać, i dopiero na drugi dzień pojechaliśmy sobie nad wodę na Łowisko Halinów, niedaleko Warszawy, bo mój M to zapalony wędkarz :) nawet udało mu się złowić kilka Linów i jednego Karpia. A wogóle bylibyście zainteresowani postem o tym Łowisku?? To bardzo fajne miejsce dla rodzin. Można się poopalać, pogrillować, zjeść świeżą rybkę w pobliskiej smażalni, a dla dzieci jest plac zabaw z trampoliną. Więcej będzie w osobnym wpisie :)


Z przyczyn niezależnych ode mnie...musiałam założyć nowe konto na Instagramie. Nie wiem czemu na poprzednie nie mogę się zalogować mimo iż nie zmieniałam hasła :( A więc zapraszam Was na nowy profil ann86_wawa :)

W czasie urlopu kontynuowałam swoje wyzwanie interwałowe o którym pisałam TU . O efektach i o całym wyzwaniu napisze w innym poście, bo jeszcze dwa treningi przede mną...dziś i w środę :)

Urlop przeznaczyłam też na ogarnięcie w miarę możliwości balkonu. Dokupiliśmy trochę kwiatów...moich ukochanych bratków i dwie duże surfinie. Balkon wygląda prawie idealnie. Brak mi tylko jakiegoś stolika i krzesła...ale nie bardzo jest miejsce. Jak już kiedyś pisałam na balkonie muszą być opony i rzeczy wędkarskie M bo nie mamy ich gdzie trzymać. Ale mimo to jest cudnie i kolorowo :)

Przez cały urlop starałam się jeść w miarę zdrowo...choć zdarzały sie grzeszki typu kiełbaski grilowane, lody włoskie (uwielbiam) oraz nawet gofry. Poniżej kilka moich posiłków. A wogóle to zastanawiam się czy bylibyście zainteresowani FOODBOOKAMI?? W takim foodbooku byłyby zdjęcia wszystkiego co jem w danym dniu. Co Wy na to?? Napiszcie w komentarzu lub na instagramie :)





Poniżej troszkę zdjęć Luny :) możliwe, że psiarze nie będą zadowoleni...więc po przewinięciu będzie też jeszcze kilka zdjęć innych :)








Ogólnie to były bardzo intensywne dwa tygodnie...ale ja tak lubię :) W planach miałam jeszcze jazde na rolkach podczas urlopu...no ale jeszcze wszystko mogę nadrobić później jeśli nadal będzie tak pięknie :)

Jak dotarliście do końca to wielkie brawa dla Was :) zostawcie swój ślad tu lub na Instagramie. Będzie mi bardzo miło :)

Komentarze