
Moje zdjęcia w tym przeglądzie tygodnia zdominowała Luna i otoczenie. W tym tygodniu niewiele się działo. Dużo pracy, a po pracy zakupy świąteczne. Nie wiem jak jest w innych domach na Wielkanoc, ale u nas kupujemy sobie jakieś upominki, czy to rajstopy, skarpetki dla facetów...poprostu jakieś drobnostki, ale raczej przydatne. Przez te zakupy właśnie niewiele robiłam zdjęć, bo nie było czemu robić zdjęcia.
Jeśli chodzi o pogodę to w czwartek zrobiła nam psikusa i w Warszawie sypał śnieg jaki chyba nie padał tej zimy. Rano jak wstałam to myślałam, że to jakieś żarty, ale ponoć zapowiadali taką pogodę (swoją drogą, mogli i tym razem się pomylić :) ).Mam tylko fotki które udało mi się zrobić w pracy. Bo jak kończyłam to już padał deszcz i śnieg powoli znikał.
W piątek już nie było śladu po czwartkowym śniegu. Świeciło słoneczko i było naprawdę cieplutko, nawet 13 stopni po południu. Niestety święta zapowiadają deszczowe z przelotnym śniegiem. Szkoda, bo pamiętam, że jak byłam dzieckiem to w Boże Narodzenie był zawsze śnieg, a na Wielkanoc słońce. Niestety pogoda się zmienia, globalne ocieplenie działa i te sprawy :(
Sobota upłynęła nam znowu na zakupach i gotowaniu. Ja spędzam święta u siostry, ale obiecałam, że przygotuję jajka faszerowane pieczarkami (przepis TU) oraz sałatkę. Resztę pyszności zrobi moja mama, ale o tym już w następnym wpisie, w którym będzie przegląd świąteczny :)
Po więcej zapraszam na mój Instagram :)




Komentarze
Prześlij komentarz