Podsumowanie marca


Przed Wami przegląd marca. To nie był taki typowy marzec z wiadomych powodów. Zanim rzeczywistość dobiła mnie doszczętnie i zanim pandemia i kwarantanna zawładnęła naszym światem, marzec się zaczął całkiem fajnie.
1 marca był Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Mariusz od jakiegoś czasu biega amatorsko i postanowił się sprawdzić w biegu upamiętniającym to wydarzenie na 10km. Powiem szczerze, że to była całkiem fajna niedziela.

Na biegu zjadłam niezbyt zdrowe rzeczy, ale były pyszne :-)

Tym zdjęciem przejdziemy płynnie do jedzenia :-)


Na ostatnim zestawieniu jest zdjęcie potrawy, którą udało mi się zjeść poza domem zanim z powodu pandemia wszystko zamknęli. To placek po węgiersku, który jest serwowany w niepozornym z zewnątrz miejscu. 


Świeżonkę, którą widzieliście na moim instastories na Instagramie też jadłam tam. Jeśli będziecie jechać w stronę Szczytna z Warszawy, to zjeżdżając z obwodnicy Serocka zwolnijcie. Ta miejscówka jest zaraz po prawej stronie. Bardzo polecam, bo nie dość, że dania są pyszne, to jeszcze dodatkowo nie drogie jak na wielkość porcji. Ja tego placka nie mogłam zjeść całego naraz, bo porcja była ogromna.

Przechodząc dalej, nie sposób nie wspomnieć o pogodzie. Pogoda w marcu była szalona. Raz zimno, raz goraco. Co prawda od czasu zamknięcia szkół siedziałyśmy z Wiką w domu, ale widziałam co się dzieje za oknem.

Co do zamknięci szkół to spadło na mnie tzw zdalne nauczanie. Tłumacząc to zagadnienie, to przejęłam obowiązki nauczyciela, co zajmowało mi i nadal zajmuje większość dnia. Dlatego nie daje rady przygotowywać wpisów na blog tyle ile bym chciała  :-(
 

W marcu też odwiedziłam ostatni raz swojego ortopedę. Niestety okazało się, że prawdopodobnie czeka mnie operacja, czy raczej zabieg rekonstrukcji barku. Dostałam jeszcze skierowanie do specjalisty od barków. Niestety przez obecną sytuację na razie cały czas mam przekładaną tą konsultację.

W marcu dzięki Agnieszce z bloga Lifemanagerka wróciłam do praktyki jogi. Pomogło mi w tym jej wyzwanie. Co prawda przez bóle barku nie mogę wykonywać wszystkich pozycji, ale ćwiczę sekwencje dla początkujących Gosi Mostowskiej. Niby niewiele, ale wg mnie dobre i to :-)

Też w marcu i też dzięki Agnieszce dowiedziałam się o akcji Empika, gdzie dostałam dwa miesiące gratis na czytanie e-booków w aplikacji EmpikGo. To jest niby ten najtańszy abonament, ale tam jest ogrom pozycji. Te darmowe dwa miesiące mam od 25 marca dlatego przeczytałam tylko jedna cała książkę i zaczęłam druga. Myślę, że na temat obu będzie osobny wpis więc tu nie będę nic o nich pisać.

I na koniec oczywiście trochę zdjęć kotów :-)


 I to by było na tyle. Jak ktoś dotarł do końca to podziwiam, bo szczerze nie myślałam, że jest tego tak dużo. Dajcie znać w komentarzach jak dotarliście do tego miejsca :-)

Życzę miłego dnia i do następnego :-)

Komentarze