Przegląd tygodniowy #1/08


Rozpoczęliśmy właśnie drugą połowę wakacji. Pogoda jest cudowna. Aż dziw, że po upalnym maju i czerwcu, nadal trwa lato. Ale to dobrze według mnie. Bo już nie pamiętam kiedy lato było tak piękne. Ja wiem, że przydałoby się trochę dni deszczowych, bo trawa i drzewa, i wogóle cała ziemia są bardzo wyschnięte. I rolnicy narzekają na zbyt wczesne zbiory, albo wogóle ich brak. No ale...co to za lato gdy leje deszcz? Taki deszcz mógłby padać w nocy. A w dzień żeby świeciło słońce i było ciepło. To by było idealne rozwiązanie :-) ale niestety nie da się tak zrobić żeby było idealnie, dlatego trzeba się cieszyć tym co jest. Bo już tylko miesiąc lata został. I niedługo znów przyjdą deszcze i ponure dni. Chyba że i jesień nas w tym roku zaskoczy :-)



A wracając do minionego tygodnia, to praktycznie cały przesiedział tamy z Wika w domu. Wika złapała gdzie bakterie e-Coli i dostała antybiotyk na w sumie 10 dni. I o ile na dworzu mimo upałów było znosnie, to w domu  była masakra. Ja mam mieszkanie tak położone, że praktycznie od 8 rano do samego popołudnia mam pełne słońce. A że mieszkam ponad drzewami, to nic nie chroni nas przed nim. Dlatego radzilysmy sobie jak moglysmy z wentylatorem i domowa lemoniada z kostkami lodu.

Poza tym sezon na świeże owoce w pełni dlatego korzystam ze wszystkiego co jest na bazarkach i w sklepach :-)

W piątek po kontrolnej wizycie u lekarza zabrałam Wikę na lody do McDonald's :-) ja wiem, że niektóre mamusie mnie zbesztana za to, ale chyba raz na jakiś czas można. Wszystko jest dla ludzi :-)


A poniżej jeszcze inne zdjęcia mojego jedzenia, m.in. gotowany kalafior z bułką tartą na maśle klarowanym (to też można zjeść raz na jakiś czas :-) ).

Poza tym na początku miesiąca, bo 1 sierpnia obchodziliśmy 74 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Zawsze mi się smutno robi gdy o godzinie 17.00 całe miasto staje w miejscu i wyją syreny by uczcić pamięć Bohaterów. Bo wiem, że oni ginęli za wolność dla Nas i Naszych dzieci. W tym roku nie byłam w centrum miasta, z racji tego, że Wika jeszcze nie rozumie tego. Staram jej się tłumaczyć wszystko, no ale chyba jest jeszcze trochę za małą. Dlatego w przyszłym roku, gdy już podrośnie chce ją zabrać na obchody godziny "W" oraz do Muzeum Powstania Warszawskiego. Swoją drogą uważam, że każdy powinien chociaż raz odwiedzić to miejsce.
P.S. jedno z poniższych zdjęć jest skopiowane z czeluści internetu, żeby pokazać Wam jak Warszawiacy obchodzą te święto.


Na koniec trochę zdjęć Lunki, która dostała nowy drapak :-)

I to by było na tyle. Wybaczcie, że przegląd pojawia się we wtorek a nie w poniedziałek, ale poniedziałek był ciężkim dniem. I co prawda post zaczęłam pisać w poniedziałek ale skończyłam go dopiero we wtorek :-)
Po więcej zdjęć i wogóle nas, zapraszam na Instagram i instastories :-) 
Buźka :-) Pa :-)

Komentarze