Przedstawiam Wam obiecany post o czarnym bzie. Co prawda na zbieranie kwiatów jest już trochę za późno, bo je zbiera się na przełomie maja i czerwca, kiedy owoce są jeszcze niedojrzałe. Ale jeszcze jest czas na zebranie owoców, które również mają wiele cennych właściwości. Owoce się zbiera na przełomie sierpnia i września, kiedy wszystkie jagody są czarne i lśniące.
Poniżej zdjęcie z poprzedniego tygodnia. Możecie zobaczyć na nim, że jeszcze trochę za wcześnie, ale już nie długo zostało żeby móc je zebrać. Lato w tym roku przyszło wcześniej, bo już w maju, dlatego spora część zbieranych rzeczy, jak np właśnie bez czy orzechy włoskie na orzechówkę, są lub będą dużo wcześniej.
Tak na marginesie to wszystkie części czarnego bzu zawierają cenne dla lecznictwa i kosmetyki właściwości, ale to właśnie kwiaty i owoce wykorzystuje się najczęściej.
Owoce zawierają m.in. glikozydy anto cyjanowe, pektyny, garbniki,, witaminy (m.in. wit C i prowitaminy A), sole mineralne (wapń, potas, sód, glin, żelazo). Poleca się je jako lek odtruwający i pomagający usuwać z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii i toksyny w chorobach reumatycznych oraz skórnych. Są stosowane też w stanach zapalnych jelit, a także jako pomocniczy lek przeciwbólowy w nerwobólach i rwie kulszowej. Ja sok do z czarnego bzu dodaję do herbaty lub piję rozcieńczony z wodą w okresie jesienno- zimowym, żeby zapobiegać przeziębieniu.
Przepis na sok
Owoce ogrzewaj w garnku aż puszczą sok. Rozetrzyj na miazgę i przeciśnij przez gazę. Sok zagotuj z miodem (proporcje 10 do 1). Rozlej do ciemnych butelek.
Pij 2-3 razy dziennie po szklance rozcieńczonego soku (50 ml soku zalane gorącą wodą) przy przeziębieniach, zaburzeniach trawienia i nerwobólach.
WAŻNE!!!
Nie wolno jeść świeżych owoców ani kwiatów czarnego bzu. Zawierają one toksyczny składnik zwany SAMBUNIGRYNA. Po spożyciu jest on rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje uczucie słabości, czasem wymiotów.Podczas przetwarzania (suszenie, gotowanie) sambunigryna ulega rozkładowi i staje się zupełnie niegroźna.


Komentarze
Prześlij komentarz