I kończy się kolejny tydzień czerwca. I mamy już połowę tego miesiąca. Za kilka dni kalendarzowe lato...bo pogodowe to już trwa od kilku tygodni. Ciekawe czy to zapowiedź upałów w lipcu i sierpniu, czy deszczu i brzydkiej pogody. Tak szczerze to przydałoby się kilka dni z porządnym deszczem, bo w Warszawie jest tak sucho, że trawa po skoszeniu wygląda jak siano. No ale zobaczymy jak to będzie.
Mijający tydzień upłyną pod znakiem oficjalnego zakończenia przedszkola no i rozpoczynających się Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Jeśli chodzi o zakończenie przedszkola to było ono połączone z przedstawieniem na dzień mamy i taty. Było super wzruszająco. Dotarło do mnie że moja mała dziewczynka za dwa miesiące idzie do szkoły...i że jest już taka duża. Szczerze nawet nie wiem kiedy ten czas tak zleciał.
W naszym przedszkolu dzieci dostały pamiątkowe medale Super Przedszkolaka, dyplomy i bardzo fajna ksiazke, pewnie znana większości mamom...czyli "Mapy". O tej książce będzie osobny post wkrótce na blogu, bo książka jest bardzo fajna i godna polecenia :-)
Co do Mundialu w Rosji to może to dziwne ale nie tylko Mariusz je ogląda, ale jak go nie ma, to ja z Wika też oglądamy. Wika ma z Biedronki album z naklejkami, w którym na końcu jest tabela ze wszystkimi meczami i chce żeby jej tam wpisywać wszystkie wyniki. I patrząc z perspektywy pierwszych meczów stwierdzam, że to będą bardzo ciekawe mistrzostwa, bo i same mecze są bardzo ciekawe a niekiedy trochę szokujące. Chodzi mi np o przegrana Niemiec i Brazylii, i o remis w meczu Hiszpania z Portugalia. W nadchodzącym tygodniu czekają nas jeszcze większe emocje, bo grają nasi. Więc trzymamy kciuki za naszych we wtorek. To też wg mnie będą sensacyjne mecze, i zaskakujące pod względem drużyn które mamy w grupie.
W tym tygodniu królowały sezonowe owoce: kończące się już truskawki, które dotrwałam w Biedronce w dobrej cenie, maliny i moja ukochana poznańska czereśnia. W tym tygodniu będę polować na bob i fasolkę szparagowa w dobrej cenie. Smaka mi narobiły dziewczyny z Instagrama na bób :-)
W niedzielę wybraliśmy się rodzinnie na piknik organizowany na naszym osiedlu. Niestety kolejki do dmuchanych atrakcji były ogromne, więc tylko obejrzeliśmy pokaż. Iluzjonisty na scenie, a Wika zjadła watę cukrową i wypiła napewno bardzo niezdrowy, ale i wg niej bardzo pyszny napój o smaku truskawki i kiwi :-)
No i w sumie to byłoby na tyle jeśli chodzi o ten tydzień. Po więcej zapraszam na mojego Instagrama i na instastories :-)
Na koniec jedyna fotka Luny z tego tygodnia :-)
Komentarze
Prześlij komentarz