Początek kwietnia, poczynając zaraz po świętach, się rozchorowałam. Miał być jeden dzień wolny, ale zrobił się tydzień wolnego. I z racji tego, że prawie cały ten tydzień spędziłam w domu, to nic się nie działo. Nie robiłam zdjęć i nie bardzo miałam ochotę na cokolwiek, dlatego przedstawiam wam podsumowanie dwutygodniowe, a w sumie głównie ostatni tydzień. Co prawda kaszel i delikatny katar dalej się mnie trzyma, ale przynajmniej gorączka odpuściła i ból gardła.
Dopiero w środę wróciłam do pracy i to był bardzo ciężki powrót. Jak już kiedyś wspomniałam jestem listonoszem, i to co zastałam po powrocie to był istny armagedon. Ale na szczęście przez trzy dni udało mi się to ogarnąć, choć lekko nie było i to dosłownie, bo czasami mój wózek ważył grubo ponad 20kg. Poczułam to w piątek na kręgosłupie :(

Przez moją chorobę przegapiłam początek wiosny. Dlatego teraz dosłownie jaram się nią i robię zdjęcia kwiatuszkom, drzewom i wogóle wszystkiemu zielonemu i kolorowemu. Wystawiam też buzię do słońca. Wiosna jest to moja ulubiona pora roku. Wszystko się budzi do życia, jest zielono i kolorowo, pięknie pachnie. A jaka jest Wasza ulubiona pora roku??

Ostatnio też staram się w miarę zdrowo jeść. Stęskniłam się za sałatkami z sałatą, pomidorem i innymi dodatkami. Co prawda pomidory jeszcze nie smakują pomidorami, ale w tej sałatce wszystko jest pyszne. Mi takie sałatki kojarzą się z wiosną i w sumie jadam je tylko wiosną :)

W sobotę byliśmy w OBI zrobić zakupy kwiatów na balkon. W tym roku kupiłam Aster, dwie Chryzantemy, Osteospermum oraz Calibrachoe. Mam jeszcze Tujkę, ale ona się nie załapała na zdjęcie, bo stoi na podłodze, a podłoga i reszta balkonu nie nadaje się na zdjęcie :) Muszę posprzątać resztę balkonu doprowadzić go do stanu używalności. Narazie znajduje się tam wszystko: sanki, kartony, opony zimowe, hulajnoga i rolki Wiki itp. Dopiero gdy uda mi się go jako tako ogarnąć to Wam go pokaże. Choć niewiele mogę zdziałać bo wynajmuję to mieszkanie, a nie mam udostępnionej piwnicy, żeby cokolwiek pochować. Ale przynajmniej mam krzesełko i kwiatki i mogę sobie wypić kawkę na balkonie :D








Komentarze
Prześlij komentarz